To co myślisz oddziałuje na to co czujesz, jak działasz i jakie doświadczenia w związku z tym zbierasz, jakie utrwalasz w życiu zachowania.
MYŚLI -> EMOCJE -> DZIAŁANIE -> DOŚWIADCZENIA -> ZACHOWANIA
Ten schemat jest często błędnym kołem, z którego nie widać wyjścia, dopóki nie wprowadzi się zmiany w algorytmie.
Jak to wygląda? Jak to odkodować?
Podam przykład jak ja to robię w diagnostyce:
Badam zachowanie: 'kierowanie się strachem w podejmowaniu decyzji’
Sprawdzam co kryje się za tym strachem, z czym jest powiązany i okazuje się, że zakotwiczone jest poczucie:
- „najpierw muszę być doskonała”
- „muszę to robić perfekcyjnie”
Te elementy zostały wytworzone przez tożsamość ego, który z miłości do perfekcjonizmu poświęci wszystko inne. Stawia sobie wysoko poprzeczkę, hamuje działanie, kotwiczy stagnację i opór. Kiedy sobie uzmysłowimy, że można wybrać inaczej, że to nie jest strategia, która mi służy, że moją wolą jest to zmienić, to wprowadzam zmianę na poziomie emocji. W praktyce oznacza to, że emocję w tym wypadku strach uwalniam, a następnie rozpuszczam ten opór, który kryje się w powyższych stwierdzeniach i uniemożliwia podejmowanie decyzji z wyższych pobudek. Następnie można napełnić się energią odwagi i radości, która wesprze w procesie przemiany.
Emocje są jak spirala napędzająca i utrzymująca dany stan rzeczy. Według Davida Hawkinsa za jedną emocją może stać nawet tysiąc myśli! Zmiana tego elementu w algorytmie daje szansę na nowe, inne perspektywy doświadczeń, które będą wynikową tej zmiany. Dlatego tak ważne jest, by nauczyć się pracować z emocjami. Z tego samego powodu wykonanie tej pracy mimo, że na poziomie niewidocznym dla oka, stanowi nowy grunt do zmiany. Stany emocjonalne wpływają na szereg elementów stanowiących o jakości naszego życia. Począwszy od zdrowia na tle psychicznym i fizycznym, kończywszy na zadowoleniu i satysfakcji z życia, umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach.
To na ich podstawie podejmujemy decyzje i odpowiadamy na bodźce zewnętrzne (w postaci sytuacji i ludzi) oczekujące naszej reakcji. Mimo, że wielokrotnie nie zdajemy sobie z tego świadomie sprawy, ta odpowiedź przejawia się w częstotliwościach jakimi w danym momencie emanujemy. W zależności od tego co dzieje się we wnętrzu, z jakiego poziomu jakości w sobie zdecydujemy się odpowiedzieć i czy w ogóle, jaką postawę przyjmiemy, zależy to co dalej będzie się objawiać w naszej osobistej rzeczywistości.
I nie chodzi absolutnie o to, by popadać w paranoję i 'dzielić włos na czworo’, ale by uświadomić sobie w jakich obszarach potrzebujemy dokonać zmian, by żyło nam się lżej, lepiej, zgodnie z tym co nam w sercu autentycznie gra. Emocje to częstotliwości, więc używanie ich w sposób świadomy, determinuje wiele zmian wszystkich powiązanych z nimi aspektów. Praktyka uwalniania jest więc odpowiedzią jak przełamać nieszczęsny schemat i wypłynąć na szerokie wody nie tonąc.
Jeśli masz jeszcze kłopot z introspekcją, by samodzielnie odkrywać swoje schematy, zapraszam do wspólnej pracy na sesji i diagnostyce.