Duchowa transformacja

Czy śmierć jest wyjściem z tej matrixowej gry?

Czy śmierć jest wyjściem z tej matrixowej gry?

W moim poczuciu i rozeznaniu nie. To po prostu inna przestrzeń doświadczania w matrixie, przestrzeń w którym ciało fizyczne nie jest już obciążeniem i ograniczeniem samym w sobie. Ale to nadal część gry.

Większość ludzi w związku z niskim poziomem świadomości i przyklejeniem do swojej formy energetycznej: różnych traum, emocji i kontraktów na różne powiązania z innymi uczestnikami tej gry, trafia z automatu do przestrzeni astralnej pasującej do tego, w co człowiek wierzył za życia.

Opiekuni, przewodnicy zgłaszają się po niego czy to w formie bliskich, aniołów, czy też w formie autorytetów jak Chrystus, Budda. Forma jaką przyjmą nie ma znaczenia, jest po prostu dopasowana do przekonań zmarłego. To część teatru, który odbywa się po to, by bezpiecznie poprowadzić energię duszy do kolejnego wcielenia na zasadach tej gry.

Dlaczego tak się dzieje? Czy to niesprawiedliwe?

Tak jest dopóki nie ma się wystarczającej pewności wewnętrznej kim się jest oraz poczucia sprawczości.

Jeśli dusza w ludzkim ciele odzyska wystarczającą pamięć za życia i wejdzie na wyższy poziom świadomości, po śmierci ciała fizycznego ominie astral i poradzi sobie we własnej przestrzeni wykreowanej przez siebie, podejmie samodzielnie decyzję czy się wcielać i w jakiej kreacji, niekoniecznie w tej samej formie ziemskiego matrixa.

Jeśli nie, to nadal będzie prowadzona według czyjegoś interesu i wizji na jej dalsze losy, a jej decyzyjność pozostanie niewielka spośród ograniczonego, tendencyjnego wyboru. Dużo zaczęło być już słychać o pułapce reinkarnacyjnej. To właśnie element gry, który nie jest dostrzegalny dla wszystkich. Część woli nadal ufać temu, że doświadczanie lekcji ziemskich przybliża ich do wyjścia i tak wcielają się bez końca, w pętli nieskończoności. Dopóki wcielona część duszy nie osiągnie tego pojmowania, nie zdobędzie się na odwagę szerszego samopoznania, będzie nadal po prostu częścią gry, która nabudowuje się i dopasowuje do potrzeb jej uczestnika. Torusowy ruch przestrzeni zadba o to, by przynosić nowe lekcje i realizować zamierzony scenariusz.

W przestrzeni astralnej to emocje są bazą do stworzenia scenariusza. Wyjście z ciała z silnymi emocjami gwarantuje przeniesienie do niskich przestrzeni eterycznych, i dopasowanie do kolejnego levelu matrixa, ponieważ ciało emocjonalne i mentalne są częścią tego planu doświadczania. Co więcej tam nie ma czasu liniowego, a odczuwanie jest pogłębione, stąd chyba wzięła się pierwotna idea nieba, piekła i czyśćca. Wszystko zależy od tego w jakim stanie trafisz do życia po życiu w materii.

Dlatego z całą pewnością, coś czemu powinno się przykładać więcej uwagi w życiu, to rozwój samoświadomości i odpinanie od siebie obciążeń emocjonalnych i mentalnych. To jest prawdziwa praca i najważniejsza jaką mamy tu do wykonania. Cała reszta to tylko dekoracja i dodatki.

Gotów na działanie przybliżające Cię do wyjścia z gry?

Zapraszam na mentoring uwalniania i diagnostykę.

Najnowsze wpisy

Kiedy optymizm się nie sprawdza…

Wyobraź sobie, że przeszedłeś przez bagna albo zaznałeś po całości błotnej kąpieli. Czy wystarczy, że…

Terapia kolorami – czy może być przydatna?

Chromoterapia to inaczej terapia kolorami, która zakłada, że kolory wpływają na samopoczucie i zdrowie człowieka.…

Czy uwalniamy emocje zawsze tak samo?

Czy uwalniając emocje uwalniamy je ciągle tak samo? Czy te procesy mogą się od siebie…

Czy wrażliwość jest mocą?

Jak łączy się wrażliwość z darami i w efekcie zakresem i sposobem ściągania informacji z…