Duchowa transformacja

Czy uwalniamy emocje zawsze tak samo?

Czy uwalniamy emocje zawsze tak samo?

Czy uwalniając emocje uwalniamy je ciągle tak samo?

Czy te procesy mogą się od siebie różnić? Czy zawsze trzeba świadomie wejść w odczucie danej emocji, by ją uwolnić?

Aby proces uwalniania był skuteczny należy zachować kilka ważnych kwestii, ale najpierw skupimy się na rozłożeniu emocji na czynniki pierwsze, by lepiej to zrozumieć.

Są różne typy emocji i tym co je charakteryzuje, jest źródło pochodzenia. Nie wszystkie emocje skumulowane w ciele są nasze, własne.

Wyróżniamy cztery podstawowe:

1. Emocje własne. Ich jest zazwyczaj najwięcej do uwolnienia, ale nie jest to reguła. Są to sytuacje kiedy wydarza się coś takiego, na co nie jesteśmy przygotowani i wypierając daną emocję automatycznie blokujemy ją w ciele (to trochę tak jakby dochodziło do jej zmrożenia, przez co energia zostaje w organizmie i potem może już tylko rosnąć wraz z kolejnymi takimi sytuacjami).

2. Emocje z okresu prenatalnego. Tu kluczową kwestię odgrywa to, jaka była ciąża i jak mama czuła się będąc w ciąży. W związku z tworzącym się nowym życiem w łonie matki, które buduje się w energii ducha nic nie zostanie przeoczone. Zapis będzie istniał w części podświadomej dziecka, które przeżywa życie na podstawie zgromadzonych algorytmów emocjonalnych i najczęściej świadomie nie dowiaduje się tego, co w tym czasie się wydarzyło. Zapomnienie sprzyja życiu w nieświadomości i odgrywaniu zapisanych wzorców. Życie pisze różne scenariusze i ciągle nas z czymś konfrontuje, jeśli mama w tym ważnym czasie odczuwała trudności będzie to mieć większy lub mniejszy wpływ na dziecko, w zależności od nasilenia tych warunków. Nie ma tu jednak niczyjej winy, nie należy tego upraszczać i obarczać winą za swoje życie rodziców. Wystarczy zdać sobie z tego sprawę, czyli świadomie zrozumieć jak ten mechanizm działa i jakie mógł mieć przełożenie w indywidualnym przypadku.

3. Emocje przejęte z otoczenia. Tak się dzieje wtedy, kiedy ktoś w naszym otoczeniu np. w domu, pracy jest w silnym stanie emocjonalnym i poprzez wspólne przebywanie z nim, nam też się on udziela. Niektóre osoby mają silniejszą energetykę od innych i przez to szerzej mogą 'zarażać’ i wywierać wpływ swoim stanem na innych. Emocją przejętą jest powyżej opisana sytuacja kiedy dziecko przejmuje ją od matki w trakcie ciąży (tylko osobno scharakteryzowana) ale oczywiście to się dzieje także po urodzeniu od obojga rodziców, rodzeństwa, przyjaciół a także zupełnie obcych nam osób w przestrzeni publicznej. Energia emocji jest często określana jako 'lepka’, jakkolwiek to dziwnie może brzmieć, lubi się przyklejać i to powoduje, że osoby które mają słabszy dzień, otwarte pole energetyczne mogą być bardziej narażone, podatne na nieświadome złapanie takiej 'infekcji’.

4. Emocje odziedziczone. To ostatnio coraz bardziej modny temat ze względu na rosnącą popularność ustawień rodzinnych. Może się to wydawać kontrowersyjne, zwłaszcza kiedy podchodziliśmy cały czas do życia w sposób, że rodzące się dziecko to czysta biała kartka. Jednak w części niejawnej ród wraz z DNA przekazuje nam zapisy swoich blokad. Wcielamy się w rodziny, do których pasujemy poprzez jakieś determinanty przeszłych doświadczeń i to z czym w tym rozdaniu mamy szansę się skonfrontować ku wyższej dojrzałości duchowej. I tutaj po odkryciu tej wiedzy powinna zaistnieć Twoja decyzja co z tym spadkiem zrobisz. Bez Twojej decyzji i uświadomienia sobie tego, będziesz po prostu nieświadomą tego procesu marionetką energetycznych wpływów z przeszłości również Twoich przodków.

Emocje wiele determinują w życiu, bez nich nie potrafilibyśmy rozpoznać co nam służy a co nie. Są wpisane w świadomość ciała i służą za wewnętrzny kompas, który informuje nas na bieżąco, co się z nami dzieje. Warto traktować je z uważnością ale bez przesadnego przywiązania. Aby dobrze korzystać z ich roli warto nie mieć zaległości, które będą trzymać nas w starych stanach z przeszłości, zaburzając w ten sposób odczuwanie życia w teraz.

Zatem co robić kiedy chcemy świadomie uwolnić emocje?

Kiedy jest to emocja własna to najprościej po zidentyfikowaniu tego stanu, z którym mamy do czynienia poprzez bezpośrednie odczucie, jest pozwolenie sobie na jej obecność tak długo jak jest to konieczne do jej ostatecznego uwolnienia, świadomie przepuszczając ją przez ciało z jednoczesnym nadaniem jej intencji kierunku wyjścia, czyli odpuszczenia. Długość i intensywność procesu odczuwania lub przeżywania jej będzie zależna od indywidualnej sytuacji, z którą jest powiązana i to jaki impakt energetyczny to wywołało. Czasem w tym procesie potrzebne jest, by świadomość rozpoznała dokładnie sytuację, której to dotyczy. W większości jednak przypadków nie ma takiej konieczności i podświadomość pozwala wyrzucić energetyczny bagaż bez rozgrzebywania przeszłości. Tę technikę opisał w swoich książkach David Hawkins, jeśli chcesz zgłębić jego doświadczenia sięgnij do jego lektury.

To co zatem warto ująć w tym procesie, czyli dopuścić do siebie świadomie to fakt, by pracując z uwalnianiem nie odrzucać sytuacji, kiedy sporadycznie pojawi się jakieś wspomnienie lub tak wychodzi z badania kinezjologicznego, że trzeba będzie zadać więcej pytań, by ustalić mniej więcej okoliczności towarzyszące temu doświadczeniu z przeszłości.

Jeśli emocja jest odziedziczona proces postępowania jest taki sam, jednak może być dotkliwiej, intensywniej odczuwana w ciele, to znaczy, że proces może trwać trochę dłużej i nie należy wychodzić z niego przedwcześnie, może się pojawić gdzieś w ciele ciepło, zimno, ból, chwilowe dreszcze, ukłucie albo łzy. To bardzo indywidualna kwestia i wszystko co się pojawia w trakcie procesu jest właściwe i nie ma sensu tego oceniać umysłem. To samo dotyczy sytuacji kiedy zupełnie nic się nie pojawia w odczuciu, nie oznacza, że do procesu uwolnienia nie doszło.

Najważniejsza jest decyzja i intencja uwolnienia tej energii. To w jaki sposób dokonamy tego procesu jest naszym świadomym wyborem, w zależności od tego jakie mamy preferencje. Można do uwalniania wykorzystać: świadomy oddech, wizualizację tego procesu mentalnie, dodać ruch intuicyjnie tańcząc lub wytrząsając z ciała tę energię, albo wykonując jakiś inny wysiłek fizyczny jednak nie zapominając o najważniejszym czyli intencji i świadomemu wykonywaniu tych ruchów w celu wypuszczenia/wypocenia z ciała tego ładunku.

Alternatywą dla sportu jest zaangażowanie ciała w uwalnianie poprzez kanały energetyczne biegnące w ciele zwane meridianami. To niezwykle prosty i skuteczny sposób, do którego nie ma przeciwwskazań a który dodatkowo pozwala nam odkryć i poszerzyć zrozumienie jak nasze ciało fizyczne łączy się z jego własną energetyką. Metodami, które wykorzystują angażowanie przepływów energetycznych jest Kod emocji czy EFT (Emotional Freedom Technique). Za ich pomocą skutecznie i kompleksowo poradzisz sobie z nadmiarem emocjonalnego bagażu, nawet jeśli nie masz wiedzy psychologicznej i przygotowania terapeutycznego.

Czy najważniejsza jest technika?

Każdy z nas może wymyślić swój własny sposób na radzenie sobie z zaległościami emocjonalnymi i będzie on właściwy właśnie dla niego. Początkowo jednak, kiedy nie mamy jeszcze w tym takiej łatwości, warto zdać się na podpowiedzi, czyjeś doświadczenia i zacząć od jakiejś sprawdzonej metody działania z uwalnianiem.

Podsumowując w procesie uwalniania weź pod uwagę:

  • co to za emocja,
  • jaki jest jej rodzaj np. czy jest odziedziczona, przejęta itd.?
  • czy potrzebujesz coś więcej się dowiedzieć na jej temat, dotyczących okoliczności jej zablokowania, gdzie jest skumulowana w ciele itp.?

Zachowaj otwartość i uważność na to co pokazuje ciało, jak się czuje i kiedy coś się zmienia w trakcie świadomego wchodzenia w taki proces. To pozwoli Ci na lepszy kontakt z czuciem i z czasem wyzwoli więcej intuicyjnych podpowiedzi ułatwiając i usprawniając kolejne procesy. Jeśli początkowo jest Ci trudno złapać kontakt z ciałem, okazać niezbędną cierpliwość to daj sobie czas na wypracowanie tej współpracy i zgranie, ponieważ tylko praktyka jest kluczem do sukcesu.

Najnowsze wpisy

Kiedy optymizm się nie sprawdza…

Wyobraź sobie, że przeszedłeś przez bagna albo zaznałeś po całości błotnej kąpieli. Czy wystarczy, że…

Terapia kolorami – czy może być przydatna?

Chromoterapia to inaczej terapia kolorami, która zakłada, że kolory wpływają na samopoczucie i zdrowie człowieka.…

Czy uwalniamy emocje zawsze tak samo?

Czy uwalniając emocje uwalniamy je ciągle tak samo? Czy te procesy mogą się od siebie…

Czy wrażliwość jest mocą?

Jak łączy się wrażliwość z darami i w efekcie zakresem i sposobem ściągania informacji z…