Duchowa transformacja

Moje przebudzenie

Moje przebudzenie

Od zawsze wierzyłam w duszę, od zawsze wiedziałam, że mam duszę. Od momentu przebudzenia zmieniła się tylko moja perspektywa. To nie ja jako Anna mam duszę, a dusza ma mnie Annę.

Mimo, że nie lubię się czepiać semantyki, to w tym wypadku ta kolejność jest bliższa prawdy.

Kiedy w marcu 2020 roku świat się zatrzymał, mój świat wewnętrzny dopiero się przebudzał. Żyłam wcześniej w ciemnościach, choć nie pozbawiona kontaktu ze sobą. Ale życie było trudne, niepojęte, niesprawiedliwe, a mój osąd na większość spraw był krytyczny. Wiele miałam zastrzeżeń do organizacji tego świata. Nie rozumiałam jednak wtedy, jak to wszystko działa, zrozumienie przyszło z czasem w procesie przebudzania do prawdziwego, autentycznego życia w oparciu o duchową transformację.

Proces postępował bardzo dynamicznie, wszystko w moim odczuciu nabrało tempa, dowiedziałam się o wielu sprawach, tematach o których nie miałam wcześniej żadnego pojęcia. Mój apetyt na wiedzę rósł, ale i z wielu powodów ogarniał mnie lęk, co będzie dalej. Ten kto przeszedł liczne procesy przebudzenia wie, że pobudka nie należy, ani do najprzyjemniejszych momentów, ani wygodnych. Pojawia się niepewność, strach, szok, brak wsparcia. Wszystko to stwarza tak specyficzne warunki, by w tej samotnej raczej drodze, przejść przez wszystko co konieczne. W tym trudnym czasie, pełnym testów na mojej drodze pojawiła się bratnia dusza, z którą wspieramy się do dziś we wszelkich procesach i konsekwencji obranego wcześniej kierunku rozwoju duchowego.

Wiele materiałów przewijało się przez moje horyzonty, liczne historie, wywiady, teorie spiskowe, badania naukowe, dokumenty i oczywiście literatura, która pozwoliła poukładać z czasem to wszystko na nowo. Od tego momentu mój mental przebudował się całkowicie co najmniej dwukrotnie. Za pierwszym razem to wszystko było takie dziwne, czasem zastanawiałam się czy to dzieje się naprawdę, czy ja zwariowałam, czy to świat bardziej zwariował? Nie jestem w stanie opisać wszystkich odkryć, ani wszystkich refleksji na bardzo szerokim gruncie, który po raz pierwszy w życiu zajął mój umysł.

Pokornie i regularnie zgłębiałam różną wiedzę, aż przyszedł moment w 2022 roku kiedy wiedziałam, że już czas na praktykę. Nie chciałam zostać tylko teoretykiem, jestem raczej z tych działających, niż tylko obserwujących. Byłam już gotowa na więcej, na to, żeby zacząć coś robić a nie tylko słuchać i czytać. Wtedy zaczęła się największa przygoda, która cały czas trwa i pozwala mi coraz lepiej poznawać siebie.

Kiedy podczas oglądania jednego z wykładów dowiedziałam się, jak poprzez ciało można zacząć pracę z podświadomością, by otrzymywać odpowiedzi na pytania, które są we mnie zapisane ale mój umysł nie zawsze potrafi je dopuścić czy odczytać, wszystko zaczęło się zmieniać jeszcze szybciej. Mądrość płynąca z ciała otworzyła przede mną zupełnie nowe lądy, które krok po kroku odkrywałam. Nie wiedziałam dokąd mnie to zaprowadzi, nie miałam gwarancji, ale czułam, że chcę tego spróbować i że przychodzi mi to z dużą lekkością. Postanowiłam eksperymentować i sprawdzić na sobie jak to działa, czego można się dowiedzieć i czy w jakikolwiek sposób to może poprawić komfort mojego życia.

Jak wielkie było moje zaskoczenie, gdy z każdym kolejnym procesem uwalniania potwierdzała się skuteczność tej pracy, a odczucia w ciele pojawiały się bardzo różne. Czasem silniejsze, czasem słabsze ale były czymś niesamowitym, czego doświadczałam po raz pierwszy w życiu i co trudno było wyjaśnić tylko z poziomu logiki. Czasem to były ciarki, czasem coś zaswędziało albo ukłuło, gdzieś pojawił się chwilowy ból albo uczucie przytkania. Wiedziałam tylko, że proces się odbywa, by tego nie blokować i pozwolić mu się domknąć.

Podzieliłam się tą wiedzą w swoim najbliższym otoczeniu i wzajemnie procesowaliśmy, wspieraliśmy się i wymienialiśmy spostrzeżeniami. Z czasem znów zaczęłam zgłębiać właściwą dla tego literaturę i poszerzałam zdobytą już wiedzę i praktykę o kolejne obszary, które pozwalają mi dziś na kompleksową pracę z uwalnianiem.

Najnowsze wpisy

Kiedy optymizm się nie sprawdza…

Wyobraź sobie, że przeszedłeś przez bagna albo zaznałeś po całości błotnej kąpieli. Czy wystarczy, że…

Terapia kolorami – czy może być przydatna?

Chromoterapia to inaczej terapia kolorami, która zakłada, że kolory wpływają na samopoczucie i zdrowie człowieka.…

Czy uwalniamy emocje zawsze tak samo?

Czy uwalniając emocje uwalniamy je ciągle tak samo? Czy te procesy mogą się od siebie…

Czy wrażliwość jest mocą?

Jak łączy się wrażliwość z darami i w efekcie zakresem i sposobem ściągania informacji z…